Warsztaty radzenia sobie ze stratą

Warsztaty dla rodziców po stracie dziecka

warsztaty radzenia sobie ze stratą, rodzice po stracie dzieckaStraty dziecka to doświadcza obecnie wiele rodziców

Na naszych warsztatach dla rodziców po stracie dziecka pragniemy przynieść ukojenie Twojej cierpiącej duszy. Pragniemy, aby Duch Święty otoczył cię swoja opieką.
Każdą stratę dziecka, poszczególni rodzice przeżywają inaczej. Uczucia towarzyszące jednak są takie same. Wrażenie, że świat się zawalił, ogromne cierpienie, poczucie serca rozerwanego na kawałeczki. Rodzic po stracie dziecka doświadcza bezsilności i bezsensu życia i stanów depresyjnych. W ten sposób wkracza w okres żałoby.

5 etapów żałoby

Etapy przeżywania żałoby można określić według pewnego schematu. Oczywiście, nie u wszystkich wygląda to dokładnie w ten sam sposób. Świadomość etapów żałoby, pozwala przygotować się na zachowania powiązane ze stratą dziecka.

Wyróżniamy 5 etapów żałoby:

Zaprzeczenie – Nie dopuszczanie do siebie faktu o zastanej rzeczywistości
Gniew – „Dlaczego Ja?” Złość na świat i zazwyczaj na Boga
Targowanie – Zawierzenie wiary w Boga i poświecenie się modlitwie (w przypadku ludzi wierzących)
Depresja – Określana też fazą przygotowawczą do właściwej żałoby. Jest to pewien rodzaj akceptacji z nieustannym bólem
Akceptacja – Pogodzenie się z losem

Rodzice po stracie dziecka

Żałoba po utracie bliskiej osoby to stan, który u każdego przebiega inaczej. Liczne czynniki psychologiczne brane są pod uwagę, by stworzyć obraz rozpaczającego. Niewiele jednak zdaje sobie sprawę, że brane pod uwagę są także wzorce kulturowe. To jak rozpaczamy określone jest przez otaczające nas społeczeństwo. To właśnie najbliżsi mieszkańcy wywierają presję na żałobniku, który musi spełnić określone normy. Po stracie dziecka, oczekiwane jest, że ubrany na czarno rozpaczający rodzic, będzie w chwili zadumy i rozgoryczenia spędzał najbliższe miesiące. Czyli idealne warunki do pogłębienia depresji powiązanej z uczuciem straty. Na naszych warsztatach pragniemy sprawić, by rodzic pogodził się z obecnym stanem oraz Bogiem.

Nasze doświadczenie

W naszej Fundacji osobiście doświadczyliśmy żałoby po stracie dziecka. Basia Biegun ma 4 aniołki w niebie i dwójkę dzieci na ziemi. Ostatni syn Albert, żył 9 dni, zmarł 6.10.2016 roku. Wiara i determinacja Basi, nie pozwoliły jej na zabicie Alberta w 12 tygodniu ciąży, gdy dowiedziała się, że mały ma wady i prawdopodobnie nie przeżyje. Dzięki sile, którą czerpała od Boga, Albert żył 9 dni, a przez te dni oraz miesiące, gdy był pod sercem swojej mamy, nawrócił niejedno serce. Dziś Basia projektuje świętych i jest świadectwem dla innych kobiet.

Dawcą życia jest Bóg i tylko On może zadecydować o jego końcu.